Torty czekoladowe z owocami, moim zdaniem, zawsze wychodzą smaczne. Tym razem pomyślałam o połączeniu smaku czekoladowego z domową frużeliną borówkową. Mimo, że troszkę za bardzo zgęstniała, w torcie nie przeszkadzało to, a blaty biszkoptowe idealnie się połączyły.
W przepisie zweryfikowałam ilość żelatyny więc następnym razem powinna wyjść idealna.
Zapraszam do wypróbowania.
Przepisy na blaty biszkoptowe znajdziecie TU
Składniki na masę czekoladową:
- 500 ml mleka
- 3 żółtka
- 3/4 szklanki cukru
- 2 łyżki mąki pszennej
- budyń waniliowy bez cukru
- 25 dag dobrego masła
- 5-6 dag gorzkiej czekolady
Wykonanie:
Połowę mleka gotujemy, w drugiej mieszamy żółtka, cukier, mąkę, budyń i wlewamy do gotującego się mleka.
Masło ucieramy i stopniowo dodajemy ostudzony budyń.
Gotową masę przekładamy na biszkopt.
Frużelina borówkowa:
- 25 dag borówek (użyłam mrożonych)
- 1 łyżeczka żelatyny
- 3 łyżki cukru
- 1 łyżeczka soku z cytryny
- 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej rozpuszczona w 1 łyżce wody
Wykonanie:
Żelatynę zalewamy 2 łyżkami wody, odstawiamy by napęczniała.
W małym garnuszku mieszamy owoce z cukrem i podgrzewamy do momentu, aż cukier się rozpuści. Dodajemy cytrynę, mąkę z wodą, mieszamy i zagotowujemy. Zdejmujemy z palnika i dodajemy napęczniała żelatynę. Dokładnie mieszamy i ponownie podgrzewamy, NIE doprowadzając do wrzenia. Odstawiamy do ostygnięcia, frużelina powinna mieć konsystencje żelu.

Przepis na frużelinę zaczerpnęłam z http://www.mojewypieki.com/przepis/domowa-fruzelina-czyli-owoce-w-zelu



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz